KRS 0000358654

My time with my loved ones has a price – the cost of immune treatment!

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Hi, my name is Marcin. I used to be one of you. I’ve worked in a large corporation. From the moment I woke up, 5:30 am to be exact, to the end of the day at 11:30 pm – it seemed to me that I was in control of my life. Suddenly, without any previous symptoms, on September 18th 2016, I lost my former life. From that day on being a father and a husband is becoming just a beautiful memory.

It started with a terrible headache. Soon, I lost control over the left side of my body. After the tests at the emergency ward, I found out that I have a brain tumor. It’s about the size of a large mandarin. It had to be removed as quickly as possible if I still wanted to live.

It’s very hard to imagine, that waiting for brain surgery. This is your own head, and something is going to be removed from it! And it seemed like the visit to the ICU is just because your hand is immobile.

The tumor turned out to be the worst possible type of brain cancer, the most malignant glioblastoma multiforme IV.

The disease, in which survival time is assessed at approx. 1 year from the diagnosis, statistically affects 3 people out of 100 thousand. The most important thing you can say about it is: „Thank you, world, it’s not me!”

Life changes dramatically when you face such a terrible disease. A man changes as well. It’s not easy to keep a positive attitude when you’re aware of every single passing day. I hope to use every opportunity I can to stop glioblastoma, also by using the methods and medicines unavailable in Poland. My family and friends are greatly supportive, but non-standard therapies are financially unattainable for us. We’re collecting the funds for the immune treatment – the cost of the therapy is 66 500 EUR.

That’s why I ask for your help! I dream of another Christmas with my family and pray to see my daughter grow up.

Please, support my fight!

Donate now

[give_form id="936"]

Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy innych.

W momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie leczenia.

Fundacja naświetla problem występowania chorób nowotworowych u osób młodych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ (kolejkoskop.pl), informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

W krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Onkozbiórka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.