Mam raka wracam do pracy rekrutacja i rozmowa o pracę
Mam raka wracam do pracy rekrutacja i rozmowa o pracę

Mam raka, wracam do pracy: rekrutacja i rozmowa o pracę

Jak przygotować się do rekrutacji lub rozmowy o pracę? Jak odpowiadać na pytania o przerwę w zatrudnieniu związaną z leczeniem? Kiedy i jak informować pracodawcę o trwającym leczeniu? Rekrutacja i rozmowa o pracę to zagadnienia, które wyjaśniała podczas webinaru “Mam raka, wracam do pracy” Natalia Bogdan, prezeska firmy rekrutacyjnej Jobhouse. 

Spis treści:

Osoby z chorobą nowotworową na rynku pracy

Często mamy wątpliwości, co powiedzieć przyszłemu pracodawcy na temat naszej przerwy w zatrudnieniu. Czy mówić o chorobie, czy raczej ją ukryć, czy powiedzieć o niej, dopiero gdy dostaniemy takie pytanie? Pewnie pojawiają się też wątpliwości, czy w ogóle mamy szansę na rynku pracy.

Chciałabym zacząć od tego, jaka jest skala problemu w Polsce. Niestety rzeczywistość jest taka, że w Polsce ponad 1 200 000 osób żyje z chorobą nowotworową. Mamy aż do 190 000 nowych diagnoz rocznie i nawet co dziesiąta osoba ma jakieś doświadczenie tej choroby. Więc tak patrząc od strony statystyki w ujęciu całego naszego życia, nawet co czwarta osoba zachoruje na nowotwór.

Praktycznie w każdej większej organizacji są osoby, które albo już są w trakcie leczenia, albo są po leczeniu, albo właśnie wracają do pracy. Chcę to zaznaczyć nie po to, żeby was straszyć, tylko żebyście wiedzieli, że nie jesteście jedyni, nie jesteście odosobnionym przypadkiem. Skala powoduje, że rekruterzy czy pracodawcy spodziewają się tego, że mogą trafić na kandydatów czy pracowników z chorobą onkologiczną. 

Jak rekruter patrzy na przerwy w zatrudnieniu?

Rekruter nie ocenia waszej choroby. Nawet jeśli pojawią się pytania typu: „Skąd ta luka w pani CV?” czy: “Skąd się wzięła przerwa w pani zatrudnieniu?”, to rekruter nie chce nas wziąć pod włos, “zagiąć” czy zdyskwalifikować. My, jako rekruterzy, mamy obowiązek weryfikowania pewnych ryzyk dla firmy. To nie znaczy, że rekruter Was odrzuci, gdy przyczyną przerwy jest leczenie. To nieprawda. Bardzo zwracamy uwagę na to, co usłyszymy od kandydata, bo zdarzają się różne sytuacje związane z przerwami. Może to być urlop macierzyński czy rodzicielski, przerwa związana z opieką nad bliskimi, na przykład nad osobą starszą w rodzinie. Być może będzie to właśnie choroba onkologiczna. Może to być jakaś niedyspozycja związana z naszą psychiką, gdy potrzebowaliśmy przerwy. Takie sytuacje dotyczą doświadczenia mobbingu lub jakiegoś trudnego wydarzenia życiowego czy zawodowego. 

Dołącz do nas!

Tu znajdziesz przygotowane specjalnie dla Ciebie darmowe wsparcie w zmaganiach z rakiem!

Nie chodzi o to, że my jako rekruterzy nie chcemy takich kandydatów. Musimy usłyszeć, z czego przerwa wynika i wiedzieć:

  • czy kandydat rzeczywiście jest gotowy do powrotu na rynek pracy,
  • czy ta osoba będzie w miarę dostępna do konkretnej pracy,
  • czy możemy liczyć na jakąś stabilność późniejszego zatrudnienia takiej osoby. 

Chyba najgorsze, co można zrobić w przypadku pytania o przerwę w zatrudnieniu, to unikanie odpowiedzi albo odpowiedzi niejasne, czy wręcz agresywna reakcja. Nieprawidłowa reakcja jest gorsza niż sama przerwa w pracy. 

Jak odpowiadać na pytania o przerwę w zatrudnieniu? 

Pamiętajcie, że macie prawo do prywatności. Jest RODO, etyka zawodowa, więc nie musicie podawać pracodawcy pełnej historii leczenia, ile trwało lub ile będzie trwało, jaki macie rodzaj nowotworu. W takie tematy i szczegóły w ogóle nie nie wchodźcie. Odpowiedzcie jasno i spokojnie.

Trzymajcie się schematu odpowiedzi: powiedzcie ogólnie, co się wydarzyło, na jakim etapie dziś jesteście i podkreślcie gotowość do pracy. Nie zostawiajcie pracodawcy z niedopowiedzeniem, z koniecznością decydowania lub domysłów, czy kandydat jest gotowy do pracy, czy nie. Odpowiadajcie krótko, konkretnie, bez emocji, ale z zaznaczeniem gotowości do podjęcia zatrudnienia. 

Przykład

Rekruter pyta: „Skąd ta przerwa w pani zatrudnieniu?” lub “Dlaczego nie pracuje pani od ostatnich sześciu miesięcy?”

Odpowiedź (asertywna i pewna): “Miałam przerwę zdrowotną związaną z leczeniem. Ten etap mam już za sobą i jestem gotowa wrócić do pracy”. 

Ta odpowiedź jest krótka, zwięzła, pewna, na temat, ale bez wchodzenia w szczegóły. 

Oczywiście, jeżeli jesteście w trakcie leczenia, to możecie dostosować odpowiedź do waszych realiów. Trzeba jednak podkreślić to, że zależy wam na powrocie do pracy, jesteście już gotowi wrócić do miejsca pracy. 

Jak odpowiadać na pytania o rozwiązanie umowy?

Zdarza się, że przerwy w zatrudnieniu nie było, bo szukamy pracy zaraz po rozwiązaniu poprzedniego stosunku pracy. W CV mamy napisane, że zatrudnienie w poprzedniej firmie się skończyło, więc naturalne, że rekruter zapyta, dlaczego zakończyła się współpraca z poprzednią firmą

Odpowiadajmy w takiej samej zasadzie jak wcześniej: bez szczegółów, bez tłumaczenia się, ale też – uwaga – bez obwiniania poprzedniego pracodawcy. To jest bardzo ważne. Niestety czasami tak się zdarza, że L4 się przedłużało i pracodawca skorzystał z prawa rozwiązania umowy, gdy zwolnienie trwało powyżej 182 dni. Nawet jeżeli mamy do niego o to żal, to na rozmowie kwalifikacyjnej nie wyrażajmy tego. Nie mówmy: „Pracodawca mi obiecał, że będę mogła wrócić, że niby na mnie czekali, a jednak dostałam wypowiedzenie”. Żal jest oczywiście naturalny, ale nawet jeśli nie było najlepiej, starajmy się to powiedzieć w delikatny sposób. Myślę, że żaden pracodawca nie spojrzy pozytywnie, jeżeli będziemy wylewać gorzkie żale na byłego pracodawcę. 

Przykład:

Rekruter pyta: „Dlaczego zakończyła się ostatnia współpraca?”. 

Odpowiedź (krótka, zwięzła i na temat): „Decyzja była związana z moją sytuacją zdrowotną. Temat jest już opanowany. Jestem gotowa na powrót do pracy”. 

Podkreślamy gotowość, chęci do pracy. 

Czy i kiedy mówić o chorobie na rozmowie kwalifikacyjnej?

W CV nie widać choroby. Czasem nie ma też przerwy w zatrudnieniu. Czy wspominać o niej podczas rozmowy?

Powiedzmy, że zakończyliśmy pracę albo jesteśmy nadal w stosunku zatrudnienia, ale wiemy, że nie będziemy kontynuować współpracy z daną firmą. Czy w takiej sytuacji mówić o naszej chorobie przyszłemu pracodawcy? Macie tutaj pełną dowolność, ale poradzę wam, co ja bym zrobiła jako rekruterka. 

  • 1 opcja: w ogóle nie wspominacie o chorobie. Macie do tego święte prawo. Nie ma obowiązku wyjawiania tej kwestii. Nie ma obaw, że ktoś was za to zwolni czy wyciągnie konsekwencje. To jest wasza prywatna sprawa. 
  • 2 opcja: możecie powiedzieć o chorobie ogólnie, czyli że taka sytuacja miała miejsce, ale już jest opanowana, jesteście gotowi na powrót do pracy. 
  • 3 opcja: możecie też wdać się w więcej szczegółów, ale najbezpieczniej będzie, jeżeli będziecie unikać ekstremów, czyli powiecie na ten temat po prostu ogólnie i profesjonalnie: chorowałam/chorowałem, sytuacja jest już opanowana, jestem gotowa na powrót do pracy. 

Jak komunikować trwające leczenie i nasze potrzeby?

Co w sytuacji osób, które są w trakcie leczenia i mają związane z tym pewne potrzeby? Choroba powoduje, że czujecie się gorzej, czasami potrzebujecie elastycznego grafiku lub elastycznego podejścia, np. wcześniejszego skończenia dnia pracy. Jeśli wiecie, że taka sytuacja może nastąpić, to zachęcam was, żebyście komunikowali to głośno.

Kluczem jest odpowiedni moment rozmowy czy rekrutacji. Nie mówcie tego już na wstępie zaraz po tym, jak się poznacie z rekruterem, ale też nie na samym końcu, żeby nie stawiać kogoś pod ścianą. Najlepszą sytuacją na taki komunikat jest moment, gdy padnie ze strony pracodawcy pytanie o dostępność lub informacja o czasie pracy na danym stanowisku czy w danej firmie (np. od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00). Podobnie, gdy dostaniecie pytanie o dostępność: nawet gdy jesteście dostępni od zaraz, nawet od wczoraj, to jest moment do przedstawienia swojej sytuacji. Również kolejny etap rekrutacji, podczas ustalania warunków zatrudnienia, wynagrodzenia, godzin pracy, jest dobrym czasem na informację o trwającym leczeniu. 

Jak to zrobić? Skupcie się na tym, żeby mówić o waszych potrzebach, a nie o szczegółach samej choroby. Myślę, że nie warto wchodzić w szczegóły: co to jest za leczenie, jakie leki, w jakim miejscu, ile to będzie trwało, jeżeli to nie wpływa na waszą dyspozycyjność.

Przykład:

Rekruter: “Praca na tym stanowisku wiąże się z zatrudnieniem od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-16:00”

Odpowiedź: „Jestem w trakcie leczenia, które może wymagać elastyczności w grafiku, ale wszystkie nieobecności nadrobię”.

To jest forma zapewnienia, że mimo wszystko będziemy dostępni lub odrobimy nieobecności albo że to jest tylko epizod, a poza tym czasem będziemy dostępni dla pracodawcy. Możecie też, jeżeli znacie konkretne dni lub godziny leczenia, z góry określić, w jakim terminie planujecie krótszą przerwę. 

Błędy w rekrutacji

Jednym z błędów jest za dużo szczegółów. To dotyczy każdej sytuacji prywatnej. Jako rekruterzy, zgodnie z prawem, w ogóle nie możemy zadawać pytań o życie prywatne. Nie możemy was dyskryminować w żaden sposób ani ze względu na zdrowie, ani sytuację rodzinną, religijną czy jakąkolwiek inną. Nie możemy słuchać zbyt wielu szczegółów. To zasada nawet dotycząca zwykłego przeziębienia, np. gdy ktoś opowiada bardzo szczegółowo, ile miał stopni gorączki, jaki katar i kaszel. Tak samo z innymi chorobami: nie wchodźcie w za dużo detali. 

Pamiętajcie też, żeby nie przepraszać za swoją chorobę. Wiem, że niedyspozycja czasami powoduje w nas poczucie winy. Jesteśmy nieobecni w pracy, mieliśmy projekty do zrobienia, więc część tych zadań przeszła na zespół. Może mamy poczucie winy wobec pracodawcy. Przydarzyła się sytuacja losowa, więc nie przepraszajcie. To nie jest wasza wina. Nikt nie oczekuje od was tego, że będziecie się kajać, bo choroba nie była waszym wyborem. 

Podsumowanie

Wasza przerwa w zatrudnieniu nie jest problemem. Przerwy są naturalne, choroby są naturalne. Nasze życie nie jest podporządkowane tylko pracy. Rekruter także jest człowiekiem i on także ma swoje życie prywatne oraz wyzwania. Rolą rekrutera jest dobranie najlepszego kandydata, który po prostu będzie wsparciem dla firmy. Jeśli przerwę umotywuje się szczerze, ale bez szczegółów, nie będzie ona dyskwalifikująca. 

Zachęcam was do tego, żeby dodawać na rozmowie, co zyskaliście dzięki chorobie. Oczywiście choroba jest trudna, ale też wzmocniła was w wielu sytuacjach, nauczyła wewnętrznej siły, walki. To są takie cechy, które są bardzo pożądane na rynku pracy, więc myślę, że możecie śmiało też powiedzieć o tym. 

Macie to prawo do prywatności i to wy decydujecie, ile mówicie. Nikt was nie może zmusić do zdradzania bardzo prywatnych szczegółów. 

Pomocne ćwiczenie

W zależności od tego, w jakiej jesteście sytuacji, przygotujcie sobie dwa, trzy zdania uzasadnienia na temat przerwy w pracy. Oprócz tego koniecznie przećwiczcie mówienie ich głośno albo przed lustrem, albo nawet na głos z bliską osobą. Możecie też śmiało się nagrać na telefon i odsłuchać. Zobaczcie, czy gdybyście wy, jako rekruterzy, usłyszeli taką odpowiedź, czy ona brzmi wystarczająco pewnie i klarownie. Sprawdźcie, czy się za bardzo nie tłumaczycie, nie przepraszacie, nie podajecie zbyt wielu szczegółów.

Gdy powtórzycie sobie te zdania kilka razy, to podczas prawdziwej rozmowy będziecie sie czuli pewniej z odpowiedzią. 

Natalia Bogdan

Prezeska firmy rekrutacyjnej Jobhouse, ekspertka rynku pracy, headhunterka z 20-letnim doświadczeniem, wykładowczyni Akademii Leona Koźmińskiego, autorka książki “Biblia rekrutacji” i programów szkoleniowych RekruMasters oraz AI ready HR, zdobywczyni tytułu Bizneswoman Roku. Autorka badania „Szczęście w pracy Polaków”, prowadząca podcastu „Natalia Bogdan o HR i Biznesie” i organizatorka konferencji Happy HR

Projekt „Mam raka, wracam do pracy” dofinansowuje Fundacja Polska Liga Walki z Rakiem

Zapisz się, aby otrzymywać najświeższe informacje ze świata onkologii!

Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy innych.

W momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie leczenia.

Fundacja naświetla problem występowania chorób nowotworowych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ (onkoskaner.pl), informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

W krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Onkozbiórka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.