Termoablacja jako nowoczesna metoda leczenia guzów wątroby

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Metody usuwania zmian nowotworowych kiedyś uważane za nowatorskie, dziś stają się rutynowymi zabiegami. Przykładem jest termoablacja, która coraz częściej wykorzystywana jest do walki z guzami wątroby, ale nie tylko. Na czym polega ta metoda, kiedy jest stosowana i kto może zostać skierowany na tego typu zabieg? Więcej o termoablacji poniżej.

Co to jest termoablacja?

Termoablacja to nowoczesny zabieg służący leczeniu nowotworów wątroby, ale również w innych narządów, w tym nerek i płuc. Do usunięcia powstałych guzów wykorzystywane jest ciepło, skierowane bezpośrednio do komórek nowotworowych. Zabieg ma pewne ograniczenia oraz nie zapobiega nawrotom choroby i przerzutom. Jest jednak skuteczny, szansa na zniszczenie powstałych zmian to nawet 85%.

Wyróżnia się dwa rodzaje zabiegów, podzielone na podstawie sposobu wytwarzania ciepła. Termoablacja mikrofalowa wykorzystuje energię fal elektromagnetycznych, które są emitowane przez 1-3 igły/ sondy wprowadzone do guza. Fale powodują drganie cząstek wody w tkance, wytwarzanie ciepła i w efekcie niszczenie komórek tkanki nowotworowej. Jest to metoda nowsza od zabiegu wykorzystującego prąd wysokiej częstotliwości. Termoablacja RFA (ang. radiofrequency ablation) również wykorzystuje podobny do igły sprzęt, przez który przepływa energia cieplna, jest jednak mniej efektywna niż termoablacja mikrofalowa  

Jak przebiega zabieg termoablacji?

Zabieg przeprowadza się po spełnieniu przez pacjenta wszystkich kryteriów. Najważniejsze, aby guz miał odpowiednią wielkość. Pacjent musi mieć dobre wyniki krwi, szczególnie w badaniach na krzepliwość. Kryteria do przeprowadzenia zabiegu nie są rygorystyczne, dlatego wykonuje się go coraz częściej. Termoablacja jest metodą małoinwazyjną, z pewnością mniej ingerującą w ciało pacjenta niż tradycyjne operacje. Przed każdym zabiegiem lekarz indywidualnie informuje o odpowiednich zaleceniach. Należy więc poinformować o przyjmowanych lekach czy przebytych chorobach. Kobiety przygotowujące się do zabiegu powinny powiadomić personel, jeśli podejrzewają u siebie ciążę. 

Termoablacja, choć nie wymaga otwierania ciała pacjenta, często przeprowadzana jest pod znieczuleniem ogólnym. Wszelkie odpowiedzi na pytania w tej kwestii można uzyskać przed zabiegiem od lekarza anestezjologa.

Opisywana metoda leczenia guzów polega na wprowadzeniu do komórki nowotworowej odpowiedniej igły. Przebija ona skórę pacjenta, dlatego po zabiegu zakładany jest opatrunek, a sama rana jest niewielka. Igłę wkłuwa się bezpośrednio do powstałego guza, a następnie wykorzystuje się przenoszone przez nią ciepło do zniszczenia komórek nowotworowych. Aby zapewnić sobie jak największą precyzję, lekarz przeprowadza termoablację pod kontrolą badań obrazowych. Najczęściej wykorzystuje się USG oraz tomografię komputerową (zwykle w połączeniu). W trakcie zabiegu zniszczeniu ulegają tkanki guza, jak również zaplanowany, nieduży margines tkanek wokół komórek nowotworowych.

Po zabiegu rana jest opatrywana, ale nie wymaga szwów. Pacjent może zostać w szpitalu na obserwacji przez ok. dobę lub w niektórych wypadkach zwalniany jest do domu tego samego dnia. Ciepło coraz częściej wykorzystuje się do usuwania szkodliwych komórek, popularniejsza staje się również ablacja mięśniaków. Tego typu zabieg niesie za sobą dużo niższe ryzyko powikłań niż tradycyjne operacje, które wymagają otwarcia ciała pacjenta.  

Kiedy stosuje się zabieg termoablacji?

Zabieg termoablacji wykonuje się tylko u pacjentów, u których wielkość guza nie przekracza 3 cm. Obecne możliwości techniczne pozwalają na usuwanie jedynie takich zmian. Kwalifikacja do termoablacji nie jest trudna i wymagająca. Zabieg jest odpowiedni dla pacjentów, u których:

  • guz jest w miejscu trudno dostępnym dla standardowej chirurgii,
  • występuje zły stan ogólny, a operacja mogłaby doprowadzić do jego pogorszenia,
  • jest kilka rozsianych guzków,
  • usunięcie części narządu uniemożliwiłoby jego prawidłowe funkcjonowanie,
  • guz jest odporny na inne metody leczenia.

Termoablacja w guzach wątroby

Jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów wykorzystujących ciepło jest termoablacja wątroby. Skutki uboczne takiej metody są niewielkie i obejmują lekki dyskomfort przez kilka dni, niewielkie krwawienie ustępujące krótko po powrocie do domu, a w rzadkich przypadkach pojawiają się objawy podobne do grypy. 

Usunięcie guzów w wątrobie przebiega tak samo, jak w każdym innym miejscu w ciele. Ze względu na specyfikę narządu, lekarz może zlecić chwilowe odstawienie niektórych leków czy wstrzymanie się od posiłków na krótko przed zabiegiem. Czasem wykonuje się również odpowiednie badania krwi, m.in. na krzepliwość. Dieta po termoablacji zwykle nie jest mocno restrykcyjna, ale warto omówić tę kwestię ze swoim lekarzem.

Gdzie w Polsce można wykonać termoablację?

Termoablacja to metoda wciąż nowa, wykorzystująca nowoczesne techniki. Dlatego jej dostępność na terenie kraju jest ograniczona. Do jej przeprowadzenia potrzebny jest odpowiedni sprzęt oraz umiejętności lekarzy. Z tego powodu wiele osób, zainteresowanych metodami usuwania guzów innymi niż operacja, musi samodzielnie poszukiwać miejsc, gdzie w Polsce termoablacja wątroby jest dostępna. Niestety metoda ta wciąż stosowana jest tylko w dużych miastach i większych, nowoczesnych szpitalach oraz klinikach. Przykładem jest Rzeszów czy Warszawa. Termoablacja wątroby w naszym kraju wciąż jest nowym zabiegiem.

Termoablacja — informacje o cenie i refundacji zabiegów

Zabieg termoablacji, ze względu na swój innowacyjny charakter, jest niestety kosztowny. Jego cena nierzadko przekracza 10, a nawet 20 tys. zł. Z tego powodu zabieg dostępny jest przede wszystkim dla osób zamożniejszych, ale w niektórych sytuacjach jest on refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.  

Źródła:

https://onkologiainterwencyjna.pl/ablacja_watroby/

https://www.radiologyinfo.org/en/info/rfaliver

Nie moglibyśmy działać bez wsparcia naszych Darczyńców. Pomóż nam działać dalej!

monster-aim-1.png

 

Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy innych.

W momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie leczenia.

Fundacja naświetla problem występowania chorób nowotworowych u osób młodych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ (kolejkoskop.pl), informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

W krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Program Skarbonka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.