Jak wspomagać odporność dietą w chorobie onkologicznej

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Odpowiednie odżywianie to niezwykle ważny element wzmocnienia organizmu walczącego z chorobą nowotworową. Szczególnej mocy nabiera również w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego. Sprawdź, jakich składników dostarczać choremu w codziennym menu, by budować jego odporność i dostarczać niezbędnej energii do walki z chorobą.

W trakcie leczenia onkologicznego następują znaczne zmiany w samym procesie jedzenia: choremu zmienia się smak, często traci apetyt i nie jest w stanie zjadać odpowiedniej wielkości porcji. Organizm każdego człowieka przechodzi proces leczenia  nieco inaczej i zmaga się z rozmaitymi trudnościami w przyjmowaniu pokarmów w okresie leczenia lub rekonwalescencji.

Istnieją jednak uniwersalne zasady żywienia w chorobie onkologicznej i warto je traktować jako cenny  drogowskaz w planowaniu jadłospisu chorego. Przede wszystkim należy znać najważniejsze składniki odżywcze, które stanowią mocną broń dla walczącego z chorobą organizmu i są niezbędnym elementem we wzmacnianiu odporności.

Witaminy

Witaminy to mocny zastrzyk siły dla walczącego organizmu. Powinniśmy się koncentrować na tym, by nasycać nimi organizm głównie poprzez produkty spożywcze, czyli z naturalnego źródła.

Szczególnie cenne są witaminy: A, C i D.  Znajdziemy je w wielu owocach i warzywach dostępnych na rynku. Dietetyczka Agnieszka Piskała-Topczewska rekomenduje wybierać jednak te lokalne: marchewkę, selera, paprykę, czosnek, cukinię, a także brokuły i inne warzywa z rodziny krzyżowych (kalafior, brokuły, brukselkę). Jednym z mało znanych, a powszechnie dostępnych źródeł witaminy C są… ziemniaki.

Z owoców szczególnie polecane są: jabłka, gruszki, wiśnie, maliny (nawet mrożone).

W sezonie jesienno-zimowym nie zalecam spożywanie cytrusów jako cennego źródła witaminy C w dużych ilościach, ponieważ owoce te mają działanie silnie wychładzające, choć jedna pomarańcza lub herbata z cytryną na pewno nikomu nie zaszkodzą. Zamiast cytrusów lepiej sięgnąć po nasze krajowe jabłko czy gruszkę.

podkreśla dietetyczka.

Oprócz warzyw i owoców cenne witaminy (m.in. witaminy A) znajdziemy w produktach mlecznych, takich jak tłuste mleko i produkty nabiałowe. Rekomendowane są również tłuste ryby: halibut, mintaj, morszczuk czy łosoś, najlepiej przyrządzone na parze lub pieczone w pergaminie.

Składniki mineralne

Z punktu widzenia nabywania odporności dla chorego najistotniejsze składniki mineralne to cynk i selen. Cynk, oprócz wzmocnienia odporności, może pozytywnie wpłynąć na poprawę apetytu i nieco zmniejszyć zaburzenia smaku i powonienie. Zwykle mamy niedobór tego mikroelementu, bo znajduje się w produktach, których nie jemy zbyt często. Gdy pojawiają się pierwsze objawy infekcji, dobrze jest podać chorej osobie zwiększoną dawkę cynku w postaci np. garści pestek dyni lub zarodków pszennych, dodanych do porannego muesli. Cynk jest obecny też w żółtkach jaja. Wystarczy zjeść dwa dziennie, by zaspokoić dzienne zapotrzebowanie.

Selen wykazuje silne właściwości przeciwnowotworowe, ale mało jest produktów, które są bogate w ten mikroelement. Źródłem selenu są na przykład podgrzybki, ale też orzechy brazylijskie.

Rekomenduję jednak rozsądne ilości: wystarczy, że zjemy dwa takie orzechy dziennie, by dostarczyć organizmowi odpowiedniej dawki selenu. Nadmiar tego mikroelementu może bowiem odbić się negatywnie na naszym zdrowiu.

ostrzega Agnieszka Piskała-Topczewska.

Bakterie probiotyczne

Największy wpływ na odporność ma mikroflora jelit, należy więc karmić się odpowiednimi bakteriami, by wzmacniać tę naturalną barierę ochronną organizmu. Spory zastrzyk z bakterii probiotycznych dostarczają nam kiszonki. Nie chodzi tu tylko o kapustę kiszoną czy ogórki, ale też inne warzywa: rzodkiewkę, czosnek czy buraki. Mikroflorę organizmu wzbogacą też jogurty naturalne czy zsiadłe mleko, natomiast kefir nie jest rekomendowany z uwagi na fakt, że zawiera on drożdże mleczarskie, a te mogą przyczynić się do drożdżycy.

W okresach obniżonej odporności i wzmożonego zachorowania na infekcje wywołane przez wirusy warto rozważyć dodatkowo suplementację. Jednak przyjmowanie przypadkowo dobranych suplementów witaminowych w dużych ilościach, w myśl zasady: „im więcej, tym lepiej” nie ma większego sensu. Choć suplementacja konkretnych witamin i składników mineralnych jest ważna, to warto wiedzieć, na jaki niedobór witamin i składników mineralnych jesteśmy narażenie oraz jakie preparaty i w jakich dawkach będą dla nas odpowiednie.

Dzienna dawka witaminy C zarówno tej spożywanej z żywnością jak i suplementowanej nie powinna przekraczać 100% dziennego zapotrzebowania, czyli 60-80 miligramów. Celowe zwiększanie tej dawki w żaden sposób nie zwiększa odporności, a może jedynie zaszkodzić. Jej nadmiar może wywoływać biegunki i działać destrukcyjnie na nerki. Witaminę D zaś warto przyjmować w zwiększonej dawce, w ilości 5-6 tys., z uwagi na fakt, że jest słabo przyswajalna z produktów spożywczych. Badania dowodzą, że ponad 70% Polaków źle metabolizuje witaminę D, dlatego warto przyjmować ją w zwiększonej dawce.

tłumaczy dietetyczka.

Przygotowując posiłki dla osoby chorej onkologicznie trzeba też zwrócić uwagę na ich konsystencję. Powinny to być posiłki „gęste energetycznie” tak aby ich spożycie, nawet w niewielkiej ilości, dostarczyło organizmowi jak najwięcej dobroczynnych składników odżywczych. Dobrym przykładem będą tu np. zupy – kremy, do przygotowania których możemy użyć kilku warzyw. Dodatkowo taką zupę można podać z ziarnami dyni czy pokruszonym serem. Takie zupy można przygotować w wielu wersjach smakowych i tym samym dostarczyć chorej osobie różnorodnych składników.

Autorka: Natalia Wiszniewska

Zostań podopiecznym!

Zostań Podopiecznym Fundacji Alivia! Pacjenci onkologiczni często zmagają się nie tylko z chorobą, ale także z poważnymi problemami finansowymi.