Leczenie skuteczniejsze niż chemioterapia w zaawansowanym raku trzonu macicy

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

21 lipca amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła skuteczną opcję terapeutyczną dla pacjentek z zaawansowanym rakiem endometrium (trzonu macicy) – pembrolizumab (Keytruda) w połączeniu z lenwatynibem (Lenvima). Terapia może być zastosowana u pacjentek niekwalifikujących się do leczenia chirurgicznego i radioterapii, u których nie występują mutacje w genach naprawy DNA (MSI-H/dMMR) oraz nastąpiła progresja choroby po zastosowaniu dostępnych terapii systemowych.

Leki zostały dopuszczone do stosowania w tym wskazaniu w procedurze przyspieszonej już w 2019 roku. Ostateczne zatwierdzenie terapii w raku trzonu macicy pembrolizumabem i lenwatynibem przez FDA wynika z potwierdzenia jej skuteczności w badaniu klinicznym 309/KEYNOTE-775. Wykazano w nim, że nowa terapia leczenia raka endometrium (trzonu macicy) niemal dwukrotnie wydłuża czas wolny od progresji choroby i o ponad 5 miesięcy wydłuża życie leczonych pacjentek. Pod koniec marca tego roku wniosek o zatwierdzenie tej terapii raka endometrium został złożony Europejskiej Agencji Leków (EMA).

Obecnie terapia zaawansowanego raka endometrium (trzonu macicy) obejmuje leczenie chirurgiczne, radioterapię oraz chemioterapię. Chemioterapia może być oparta na związkach platyny, antracylinach lub taksanach. Jeśli mimo zastosowanego leczenia nastąpi progresja choroby możliwa jest ponowna chemioterapia z wykorzystaniem paklitakselu. Takie postępowanie cechuje się niewielką skutecznością ze względu na pojawiającą się chemooporność, dlatego tak istotne jest poszukiwanie nowych, skuteczniejszych opcji terapeutycznych.

Jakie były wyniki badania 309/KEYNOTE-775?

Do badania zostało włączonych 827 pacjentek z zaawansowanym rakiem endometrium, u których nastąpiła progresja choroby mimo zastosowania chemioterapii opartej na platynie. Połowa z nich otrzymywała pembrolizumab oraz lenwatynib, a pozostałe pacjentki stanowiły grupę kontrolną otrzymującą chemioterapię (doksorubicynę lub paklitaksel). U 697 pacjentek nie zidentyfikowano zmian genetycznych zaburzających prawidłową naprawę DNA (pMMR), występowały one natomiast u pozostałych 130 pacjentek (dMMR)

W przypadku pacjentek, u których nie występowały mutacje w genach naprawy DNA mediana czasu całkowitego przeżycia wyniosła 17.4 miesięcy przy zastosowaniu pembrolizumabu i lenwatynibu, w porównaniu z 12 miesiącami w grupie placebo. Mediana wolnego od progresji choroby wyniosła natomiast odpowiednio 6.6 miesięcy vs 3.8 miesięcy.

Najczęściej występującymi skutkami ubocznymi leczenia pembrolizumabem i lenwatynibem były: niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, zmęczenie, biegunka, mdłości, zmniejszenie apetytu, wymioty, zapalenie jamy ustnej, utrata masy ciała, ból brzucha, infekcje dróg moczowych, białkomocz, zaparcia, ból głowy. Mimo większej skuteczności leczenie pembrolizumabem i lewatynibem wiązało się z większym ryzykiem wystąpienia poważnych działań niepożądanych i zaprzestania leczenia z ich powodu.

Jak działają leki pembrolizumab i lenwatynib?

Pembrolizumab jest przeciwciałem monoklonalnym, które wiąże się z receptorem programowanej śmierci komórki 1 (PD-1). Znajduje się on na powierzchni komórek układu odpornościowego. Na powierzchni komórek nowotworowych znajdują się natomiast białkowe ligandy PD-L1 i PD-L2. Skutkiem połączenia się PD-L1 lub PD-L2 z receptorem PD-1 jest hamowanie odpowiedzi immunologicznej wobec rozwijającego się nowotworu. Uniemożliwienie takiego połączenia przez pembrolizumab prowadzi do wzmocnienia przeciwnowotworowej odpowiedzi układu odpornościowego.

Lenwatynib jest inhibitorem kinazy tyrozynowej m.in. receptora czynnika wzrostu śródbłonka naczyniowego. Receptory kinazy tyrozynowej są częścią szlaków sygnałowych w komórce, które regulują takie procesy jak podziały, dojrzewanie, tworzenie nowych naczyń krwionośnych. Ich nadmierna aktywność prowadzi to do niekontrolowanego wzrostu komórek nowotworowych. Działanie lenwatynibu prowadzi więc do zahamowania wzrostu i unaczynienia nowotworu.

Autorka: Natalia Tarłowska

Źródła:

https://www.esmo.org/oncology-news/

https://www.eisai.com/news/

https://www.annalsofoncology.org/

https://ascopost.com/

Nie moglibyśmy działać bez wsparcia naszych Darczyńców. Pomóż nam działać dalej!

monster-aim-1.png

 

Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy innych.

W momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie leczenia.

Fundacja naświetla problem występowania chorób nowotworowych u osób młodych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ (kolejkoskop.pl), informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

W krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Program Skarbonka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.