18 czerwca 2026 r. ponad 150 organizacji pacjenckich zrzeszonych w Radzie Organizacji Pacjentów przy Rzeczniku Praw Pacjenta – w tym Fundacja Alivia – wystosowało do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska apel o przywrócenie stabilności systemu ochrony zdrowia. To był apel bez precedensu pod względem skali poparcia: podpisały go organizacje reprezentujące pacjentów onkologicznych, kardiologicznych, hematologicznych, neurologicznych, psychiatrycznych i dziesiątki innych środowisk pacjenckich w Polsce.
Domagaliśmy się w nim czegoś prostego: żeby zdrowie zostało potraktowane jako priorytet bezpieczeństwa państwa – na równi z bezpieczeństwem energetycznym, ekonomicznym i społecznym – oraz żeby decyzję w tej sprawie podjął Prezes Rady Ministrów. Napisaliśmy to wprost: „Wiemy, że Ministerstwo Zdrowia nie rozwiąże samodzielnie problemów systemowych, które narastały przez lata i których źródła wykraczają poza kompetencje jednego resortu.”
Apel do premiera, odpowiedź z resortu
Już sam sposób, w jaki potraktowano nasz apel, jest rozczarowujący. Pismo skierowane osobiście do Prezesa Rady Ministrów zostało – za pośrednictwem Biura Prezesa Rady Ministrów – przekazane do Ministerstwa Zdrowia.
Innymi słowy: apelowaliśmy o decyzję polityczną na najwyższym szczeblu władzy wykonawczej, ponieważ problem systemowy wykracza poza kompetencje jednego ministerstwa. W odpowiedzi dostaliśmy pismo z tego właśnie ministerstwa. Trudno o bardziej wymowną ilustrację problemu, który opisywaliśmy w apelu: brak przewidywalności, brak jasnego kierunku i brak gotowości do potraktowania zdrowia jako priorytetu wykraczającego poza bieżące zarządzanie resortowe.
Subskrypcja, która zmienia życie
Twoja pomoc ma moc. Zostań Darczyńcą cyklicznym Onkofundacji Alivia i dodawaj odwagi co miesiąc: automatycznie i z sercem!
Pięć postulatów, jedna zbiorcza odpowiedź o budżecie
Apel zawierał pięć konkretnych postulatów. Sprawdziliśmy, na które z nich odpowiedź Ministerstwa Zdrowia z 9 lipca 2026 r. rzeczywiście odpowiada.
Postulat 1 i 2 – rozpoczęcie prac nad stabilnością systemu oraz przedstawienie wieloletniego planu bezpieczeństwa finansowego NFZ. Odpowiedź ogranicza się do stwierdzenia, że „aktualnie podejmowane są prace” oraz że temat jest „szeroko dyskutowany i analizowany na wszystkich poziomach”. Nie towarzyszy temu żaden harmonogram, żaden dokument, żadna data. Wieloletniego planu, o który wprost prosiliśmy, po prostu nie ma – ani w treści odpowiedzi, ani w zapowiedzi jego powstania.
Postulat 3 – oparcie reform na analizie efektywności i ograniczaniu marnotrawstwa, a nie na doraźnych oszczędnościach i niepewności pacjentów. Ministerstwo nie odniosło się do tego postulatu wprost. Choć obecnie prowadzone są prace nad zmianami w organizacji i finansowaniu świadczeń – m.in. dotyczącymi stawki maksymalnej czy centralnej e-kolejki – odpowiedź nie wyjaśnia, na jakich analizach oparto te reformy ani w jaki sposób będzie oceniany ich wpływ na dostępność świadczeń, efektywność wykorzystania środków publicznych i bezpieczeństwo pacjentów. Tego właśnie dotyczył nasz postulat.
Postulat 4 – publiczne określenie kierunku dojścia do zwiększenia nakładów na zdrowie i profilaktykę, w sposób przewidywalny i odporny na cykle polityczne. Zamiast konkretnego kierunku i harmonogramu, otrzymaliśmy wyjaśnienie o charakterze księgowym: że ustawowe minimum nakładów na zdrowie nie jest powiązane z metodologią OECD, oraz że nakłady w ostatnich latach były wyższe od poziomu referencyjnego, więc – jak czytamy – „sam fakt zwiększania nakładów na zdrowie w danym roku nie wymaga interwencji legislacyjnej”. To odpowiedź, która omija sedno postulatu. W apelu wskazaliśmy realny dystans do średniej OECD – 6,3% PKB w Polsce wobec 7,1% średniej OECD – i o zamknięcie tego dystansu pytaliśmy. Ministerstwo informuje nas, że formalnie nie musimy tego robić, bo spełniamy własne, krajowe kryterium minimalne. To nie jest odpowiedź na pytanie, które zadaliśmy.
Postulat 5 – włączenie reprezentatywnych przedstawicieli organizacji pacjentów jako partnerów debaty o reformie. Ten postulat – jeden z najważniejszych z perspektywy organizacji pacjenckich – w odpowiedzi Ministerstwa nie pojawia się w ogóle. Ani jednego zdania o tym, czy i w jakiej formie organizacje pacjentów miałyby uczestniczyć w pracach nad reformą, do udziału w której przecież sami się zadeklarowaliśmy w apelu.
Liczby zamiast odpowiedzi
Znaczną część pisma zajmują zestawienia kwot: wzrost planu NFZ na 2026 r. o 93,76 mld zł względem 2022 r., zwiększenie dotacji podmiotowej do 33,6 mld zł, wzrost nakładów na profilaktykę o 288,3% w latach 2020–2026, koszt programu „Moje zdrowie” na poziomie 1,24 mld zł.
Same w sobie te liczby nic nie wyjaśniają. Apel nie kwestionował tego, że nominalne kwoty rosną z roku na rok – w warunkach inflacji i rosnących kosztów świadczeń rosną one niemal zawsze. Apel odnosił się do wskaźników porównawczych i wynikowych: udziału wydatków na zdrowie w PKB na tle OECD, udziału wydatków na profilaktykę w całości wydatków zdrowotnych, odsetka kobiet objętych badaniami przesiewowymi raka piersi (37% w Polsce wobec 55% średniej OECD) oraz odsetka pacjentów zgłaszających niezaspokojone potrzeby zdrowotne. Do żadnego z tych wskaźników odpowiedź Ministerstwa się nie odnosi. Rosnące kwoty w złotówkach nie są odpowiedzią na pytanie, dlaczego pod względem faktycznej dostępności profilaktyki i leczenia Polska nadal odbiega od krajów rozwiniętych.
Nasze stanowisko
Doceniamy, że Ministerstwo Zdrowia w ogóle udzieliło odpowiedzi i że przywołało konkretne dane liczbowe. To jednak nie zmienia faktu, że odpowiedź w przeważającej części omija istotę apelu. Zamiast planu – zapewnienia o toczących się pracach. Zamiast kierunku i harmonogramu dojścia do poziomu nakładów porównywalnego z innymi krajami OECD – wyjaśnienie, że nie jest to prawnie wymagane. Zamiast odniesienia się do udziału organizacji pacjentów w reformie – milczenie.
Apelowaliśmy o decyzję polityczną na poziomie Prezesa Rady Ministrów, ponieważ jesteśmy przekonani, że problemów systemu ochrony zdrowia nie da się rozwiązać wyłącznie działaniami jednego resortu. Otrzymanie odpowiedzi z tego właśnie resortu, utrzymanej w formie zestawienia budżetowego utwierdza nas w przekonaniu, że apel wciąż czeka na rzeczywistą odpowiedź.
Będziemy się o nią dalej upominać – wspólnie z pozostałymi organizacjami zrzeszonymi w Radzie Organizacji Pacjentów przy Rzeczniku Praw Pacjenta.



