Nowe przeciwciało obiecującą metodą leczenia przerzutowego raka urotelialnego

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Osiągnięto pierwszorzędowy punkt końcowy II fazy badania IMvigor 210, którym był całkowity odsetek odpowiedzi terapeutycznych ocenianych na podstawie kryteriów RECIST 1.1. Badanie dotyczy skuteczności atezolizumabu w drugim rzucie terapii raka urotelialnego z obecymi przerzutami odległymi.

Zastosowanie atezolizumabu przyniosło kliniczne korzyści u pacjentów chorujących na przerzutowego raka urotelialnego (mUC), u których nastąpiła progresja po podaniu chemioterapii opartej na platynie. Rokowania takich pacjentów były bardzo złe.

Atezolizumab przywraca odpowiedź immunologiczną poprzez reagowanie z ligandem receptora programowanej śmierci 1 (PD-L1). Przeciwciało to wykazuje działanie u pacjentów z mUC, gdzie istnieje obecnie potrzeba jakiegokolwiek efektywnego sposobu leczenia.

W 2014 roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków określiła atezolizumab jako lek przełomowy w leczeniu pacjentów z mUC, u których guz wykazuje ekspresję PD-L1.

Pozytywną odpowiedź na leczenie atezolizumabem wykazano wcześniej u pacjentów z rakiem niedrobnokomórkowym płuca, gdzie stwierdzono, że zmniejszenie masy guza odpowiadało stopniowi ekspresji PD-L1.

Jonathan Rosenberg, onkolog kliniczny pracujący w Centrum Onkologicznym Memorial Sloan Kettering w Nowym Jorku, główny badacz w badaniu IMvigor, przedstawił wyniki II fazy międzynarodowego, wieloośrodkowego badania klinicznego oceniającego działanie atezolizumabu u pacjentów z miejscowo zaawansowanym lub przerzutującym mUC.

W badaniu IMvigor 210 wzięło udział 316 pacjentów, u których w trakcie lub po wdrożeniu chemioterapii z wykorzystaniem platyny wystąpiła progresja choroby. Atezolizumab podawano dożylnie w dawce 1200 mg pierwszego dnia każdego 21-dniowego cyklu aż do zaniku korzyści klinicznych. Mediana czasu trwania leczenia wyniosła 12 tygodni (zakres: 0 do 46 tygodni).

Równorzędnymi głównymi kryteriami oceny końcowej badania był całkowity odsetek odpowiedzi na leczenie (ORR) wyliczany wg kryteriów RECIST (v.1.1) oraz ORR oceniany przez badaczy na podstawie zmodyfikowanego RECIST v.1.1. Drugorzędne kryteria oceny końcowej obejmowały czas trwania odpowiedzi na leczenie, czas przeżycia wolny od progresji, przeżycie całkowite oraz bezpieczeństwo stosowania.

Tkanka guza została prospektywnie zbadana na obecność ekspresji PD-L1 przy pomocy testu immunohistochemicznego SP142. Oznaczono także status PD-L1 na komórkach układu odpornosciowego. Pacjenci, jak i lekarze przeprowadzający badanie nie znali statusu PD-L1.

5 maja 2015 roku podsumowano dane 311 pacjentów i na ich podstawie oceniono skuteczność i bezpieczeństwo stosowania leku. U 62% pacjentów stan sprawności w skali ECOG oceniono na 1. Mediana wieku wynosiła 66 lat, 78% pacjentów było płci męskiej. U 31% rak przerzutował do wątroby. Pacjenci przed przystąpieniem do badania zostali poddani następującym terapiom: 40% otrzymało ≥2 różne schematy terapeutyczne nakierowane na leczenie choroby przerzutowej, natomiast 74% otrzymało chemioterapię opartą na cisplatynie.

Wyniki oceniono w oparciu o stopień ekspresji PD-L1 na komórkach układu odpornościowego u wszystkich pacjentów. Uzyskano istotną poprawę całkowitego odsetka odpowiedzi na leczenie we wszystkich grupach, który korelował ze wzrostem ekspresji PD-L1. Całkowity odsetek odpowiedzi na podstawie RECIST 1.1 wyniósł 15% (p = 0,0058) u wszystkich badanych, 18% (p = 0,0004) w podgrupie pacjentów rasy kaukaskiej oraz czarnej (ekspresja PD-L1 ≥1%) w porównaniu z 27% w podgrupie rasy czarnej i odmiany południowoeuropejskiej (ekspresja PD-L1 ≥5%).

W sumie 12 pacjentów odpowiedziało całkowicie (CR), a 35 uzyskało odpowiedź częściową na leczenie (PR). Co więcej, stwierdzono 15 dodatkowych, niepotwierdzonych na podstawie kryteriów RECIST v.1.1 przypadków CR/PR. Mediana czasu wolnego od progresji przy kontroli w 24 tygodniu badania (mediana) we wszystkich grupach wyniosła 2,1 miesiąca.

Mediana czasu trwania odpowiedzi na leczenie nie została osiągnięta po zakończeniu badania. Jednakże, przy minimalnym okresie obserwacji wynoszącym 24 tygodnie, 92% (43 z 47) pacjentów utrzymało odpowiedź na leczenie. Dane dotyczące całkowitego czasu przeżycia nie zostały jeszcze w całości opracowane, ale dłuższy czas przeżycia był charakterystyczny dla pacjentów z wyższym poziomem ekspresji PD-L1.

Zdarzenia niepożądane związane z leczeniem wystąpiły ogółem u 66% pacjentów, a u 15% zdarzenia te miały stopień III lub IV i polegały najczęściej na uczuciu znużenia, które pojawiło się u 6ciu pacjentów (2%). Zdarzenia niepożądane prowadzące do przerwania leczenia zgłoszono u 3% pacjentów.

Prof. Ronald de Wit, pracownik szpitala klinicznego Erasmus MC w Rotterdamie, który komentował wyniki badania, stwierdził, że zastosowanie klasycznej chemioterapii w ramach leczenia drugiego rzutu w przerzutującym raku pęcherza moczowego nie jest efektywne. W Stanach Zjednoczonych najczęściej stosuje się docetaksel, a w kilku państwach UE – winfluninę.

Przyszłościowe leczenie drugiego rzutu choroby obejmuje zastosowanie atezolizumabu reagującego z PD-L1, pembrolizumabu reagującego z PD-1 oraz docetakselu/ramucirumabu reagującego z VEGFR-2. Badanie IMvigor 210 objęło ogólną populację pacjentów. Poziom ekspresji PD-L1 na komórkach nowotworowych oraz układu odpornościowego określono za pomocą badania immunohistochemicznego.

Wyniki badania wyglądają obiecująco. Trzeba jednak poczekać na wyniki III fazy (m.in. badań IMvigor i Keynote). Należy również zidentyfikować pacjentów, którzy z opisywanej metody skorzystaliby najbardziej. Prof. de Wit zastanawia się, czy immunohistochemia mogłaby być w tym pomocna.

Wnioski

Badacze twierdzą, iż IMvigor 210 jest pierwszym badaniem II fazy testującym skuteczność terapii celowanej przeciwko PD-L1/PD-1 w leczeniu mUC. Zwrócili również uwagę na to, że trwają badania wsród wcześniej nieleczonych, a niekwalifikujących się do leczenia platyną pacjentów, a także III faza badania oceniającego skuteczność atezolizumabu w porównaniu z chemioterapią.

Badanie to osiągnęło pierwszorzędowe kryteria oceny końcowej, w tym długotrwałą odpowiedź na terapię u pacjentów leczonych uprzednio platyną. Wstępne dane sugerują, że wyższa ekspresja PD-L1 na komórkach układu odpornościowego koreluje z wyższym całkowitym odsetkiem odpowiedzi na leczenie i dłuższym przeżyciem.

źródło: www.esmo.org/Conferences/Past-Conferences/European-Cancer-Congress-2015/News/Novel-Atezolizumab-Shows-Promise-in-Metastatic-Urothelial-Carcinoma
tłumaczenie: Paweł Kasprzyk

Nie moglibyśmy działać bez wsparcia naszych Darczyńców. Pomóż nam działać dalej!

monster-aim-1.png

 

Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy innych.

W momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie leczenia.

Fundacja naświetla problem występowania chorób nowotworowych u osób młodych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ (kolejkoskop.pl), informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

W krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Program Skarbonka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.